Definicja
Wykrywanie dymu z obrazu to rozpoznawanie charakterystycznego ruchu i zmiany przejrzystości powietrza w kadrze kamery, wskazujących na zadymienie. Metoda działa na odległość i nie wymaga, by dym dotarł do punktu pomiarowego, co odróżnia ją od czujki punktowej.
Gdzie ma przewagę nad czujką
Czujka punktowa reaguje, gdy dym do niej dotrze. W hali o wysokości kilkunastu metrów, w przestrzeni z silnym przewiewem albo na otwartym placu może to potrwać długo albo nie nastąpić wcale.
Kamera obserwuje cały obszar naraz i reaguje na zadymienie w dowolnym jego punkcie. Sprawdza się w magazynach wysokiego składowania, na parkingach i przy składowiskach materiałów sypkich.
Ograniczenia i fałszywe alarmy
Detekcję mylą zjawiska wyglądające jak dym: para wodna, kurz przy przesypywaniu, spaliny wózków spalinowych, mgła przy bramie w chłodny poranek. Każde z nich wymaga rozpoznania przy strojeniu systemu.
Metoda nie zastąpi instalacji sygnalizacji pożarowej tam, gdzie jest ona wymagana przepisami. Jest warstwą wczesnego ostrzegania, działającą przed progiem zadziałania systemu zasadniczego.
Najczęściej zadawane pytania
Czy to wykrywa ogień, czy tylko dym?
Obie rzeczy, przy czym dym pojawia się zwykle wcześniej i to on daje najwcześniejsze ostrzeżenie. Płomień rozpoznawany jest po charakterystycznym migotaniu i barwie.
Czy potrzebna jest kamera termowizyjna?
Do detekcji dymu nie. Kamera termowizyjna przydaje się do wykrywania przegrzań, zanim pojawi się widoczny dym.
Czy działa na zewnątrz?
Tak, przy czym na otwartej przestrzeni trudniej o stabilne tło, więc strojenie zajmuje więcej czasu i warto liczyć się z okresem obserwacji.